Sklepy z dużym katalogiem mają inne problemy niż strony firmowe. Nie brakuje im treści, tylko porządku: Google indeksuje tysiące adresów z filtrów, a nie widzi połowy kategorii. Zajmuję się doprowadzeniem tego do stanu, w którym wyszukiwarka pokazuje to, co faktycznie sprzedaje.
Umów bezpłatny audyt
01 Specjalizacja w katalogach powyżej 3 000 SKU
02 Kontakt bezpośrednio ze mną, bez opiekunów i handlowców
03 Zakres spisany przed startem, bez długich umów
04 Comiesięczny raport z widocznością, ruchem i przychodem
W sklepie z tysiącami produktów niemal każdy problem SEO jest problemem skali. Filtry generują dziesiątki tysięcy adresów, które wyglądają dla Google jak osobne strony. Warianty kolorystyczne konkurują ze sobą o tę samą frazę. Opisy przepisane od producenta znajdują się w dwudziestu innych sklepach. Kategorie powstawały pod magazyn, nie pod to, czego ludzie szukają.
Każda z tych rzeczy z osobna jest do naprawienia. Razem tworzą sytuację, w której możesz dokładać produkty i treści miesiącami, a widoczność stoi w miejscu — bo wyszukiwarka zużywa swój budżet na adresy, których nikt nigdy nie kupi.
Praca zaczyna się od ustalenia, które z tych problemów faktycznie występują w Twoim sklepie i który kosztuje najwięcej. Nie od listy dwudziestu rekomendacji, tylko od kolejności.